Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Dodaj ebooki i audiobooki, które chcesz kupić.

Przeglądaj ofertę
  • Ebooki
  • Audiobooki
  • Nowości
  • Bestsellery
  • Promocje
  • Za darmo
  • Autorzy
  • Blog
  • Kontakt

Pytanie o zamówienie albo plik? Napisz na kontakt@bezkartek.com

Ebooki i audiobooki bez czekania. Link do pobrania przychodzi na e-mail chwilę po zakupie.

Katalog

  • Ebooki
  • Audiobooki
  • E-prasa
  • Nowości
  • Bestsellery
  • Promocje
  • Darmowe ebooki
  • Autorzy

Ebooki

  • Beletrystyka
  • Kryminał, sensacja i thriller
  • Fantastyka, science fiction i horror
  • Romans i erotyka
  • Dla dzieci i młodzieży
  • Biografie, reportaż i publicystyka
  • Wszystkie ebooki

Audiobooki

  • Beletrystyka
  • Kryminał, sensacja i thriller
  • Fantastyka, science fiction i horror
  • Romans i erotyka
  • Dla dzieci i młodzieży
  • Biografie, reportaż i publicystyka
  • Wszystkie audiobooki

Twoje konto

  • Moja półka
  • Zamówienia
  • Ulubione
  • Koszyk

Pomoc

  • Najczęstsze pytania
  • Kontakt
  • Blog
  • Regulamin
  • Polityka prywatności
  • Polityka cookies
BezKartek
© 2026 BezKartek. Wszelkie prawa zastrzeżone.Płatności: BLIK, Przelewy24, karty
  1. Strona główna
  2. ›Ebooki
  3. ›Polityka i społeczeństwo
  4. ›Polityka
  5. ›Między obłędem a trwaniem

E-book, Jacek Koronacki

Między obłędem a trwaniem

Między obłędem a trwaniem — Jacek Koronacki-19%

Jednym z pojęć, które zakwestionowano i poddano współcześnie dekonstrukcji jest "normalność".

Czytaj cały opis
  • Polityka
  • Publicystyka i esej
  • Socjologia
52,65 zł65,00 zł
Oszczędzasz 12,35 zł

Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 52,43 zł

Format
pdf
Liczba stron
388
Dostawa
e-mail, od razu po płatności
Jednym z pojęć, które zakwestionowano i poddano współcześnie dekonstrukcji jest "normalność". Jeszcze kilkadziesiąt lat temu człowiek mówiący o czymś lub o kimś, że jest "normalny", sam rozumiał, o czym mówi i był przez innych rozumiany, i nie potrzebował ozdabiać swej wypowiedzi ani tysiącem przykładów, ani przypisami odsyłającymi do rozstrzygnięć filozofów, psychologów, prawników albo nawet socjologów i politologów. Dziś treść tego pojęcia jest tak rozciągnięta i zarazem tak niejasna, że przestała cokolwiek określać. Wszystko jest "normalne" i zarazem "nienormalne". Ten chaos próbuje się opanować wprowadzając zastępcze niejako pojęcie "normatywności" - ktoś jest tak czy inaczej "normatywny, coś jest tak czy inaczej "normatywne". To pojęcie odsyła nas jednak do obszaru prawa, które decyduje, stanowi w zasadzie "normy" i przez to ustala "normatywność". Ale co w sytuacji, gdy prawników stanowiących normę uznamy nie tylko za "nienormatywnych", ale wprost "nienormalnych" uzurpatorów, pragnących rozstrzygać i stanowić w dziedzinach, o których nie mają pojęcia? Czyż bowiem można uznać za normalnych biskupów kościoła anglikańskiego przegłosowujących większością nieistnienie piekła? Czy normalny jest sędzia, który w dwóch identycznych sprawach, różniących się tylko datą wejścia na wokandę, przy czym między datami nie zaszły żadne zmiany prawne, uznaje racje powoda, a w drugiej pozwanego? Czyż "normalny" jest polityk, który sądom powierza ustalenie prawdy o wydarzeniach przeszłych, i domaga się sekowania tych, którzy te sądownie ustalone "prawdy" kwestionują, podczas gdy składają się one na dziedzinę przynależną dociekaniom historyków? Czy "normalne" jest sformułowanie przez dyrekcję jednej ze szkół średnich w Warszawie i skierowane do uczniów wymaganie - ale należy podejrzewać, że takich dyrektorów i i szkół jest w Polsce i na świecie zdecydowanie więcej - by do swojego kolegi zwracali się od tej chwili imieniem żeńskim, bo osoba jest w okresie tzw. tranzycji płciowej? A jeśli to jest "normalne", bo wszelako jest "normatywne" (dyrekcja jest do tego zmuszona jeśli nie normą prawną wprost, to strachem przed oskarżeniem o transfobię itp.), to dlaczego właściwie izolowane, a przynajmniej poddawane leczeniu są osoby podające się za Napoleona, Jezusa z Nazaretu albo Buddę? Dlaczego dyskredytuje się osoby twierdzące, że KGB podłączyło się panu Wałęsie do szczęki? Czy tylko dlatego, że jeszcze nie pojawił się sędzia? Autor niniejszej książki próbuje znaleźć we współczesnym świecie sens, który pozwoli mu trwać i uchronić nas, nasze dzieci i wnuki przed obłędem, który niesie zgubę. Jest bowiem ten obłęd nie tylko zagrożeniem dla naszych umysłów, ale wprost zagraża już naszemu istnieniu, nie tylko istnieniu cywilizacji, którą odziedziczyliśmy i którą powinniśmy nadal rozwijać, i przekazać przeszłym pokoleniom, ale wprost zagraża istnieniu ludzkości jako ludzkości, skoro nie dotyczy on tylko Polski, ale - i to jest szczególnie ważne - USA, i blisko jesteśmy ustanowienia norm zrównujących życie ludzi, zwierząt, roślin…
Format
pdf
Wydawnictwo
Von Borowiecky
Liczba stron
388
Język
pl
ISBN
9788368105575
Data wydania
2026-08-27

Nikt jeszcze nie ocenił tego tytułu. Twoja recenzja może być pierwsza.