E-book, Aleksander Iljicz Szumilin, tłumacz Piotr Tymiński
-13%Jeden z żołnierzy, który wyleciał w powietrze na minie, ale przeżył, tyle że bez nóg, poprosił kolegów o spirytus, bo było mu zimno w... nogi. Podano mu kubek.
Czytaj cały opisJeden z żołnierzy, który wyleciał w powietrze na minie, ale przeżył, tyle że bez nóg, poprosił kolegów o spirytus, bo było mu zimno w... nogi. Podano mu kubek. Wypił. Podano następny, chciałoby się rzec „na drugą nóżkę”, wypił. I tak zasnął na wieki z uśmiechem na ustach. W żadnej armii świata alkohol nie odgrywał takiej roli jak w Armii Czerwonej. Codzienny przydział żołnierza wynosił 100 gram wódki. Ale to było o wiele za mało na potrzeby rosyjskiego sołdata. Dlatego wódka stała się w Armii Czerwonej walutą wymienialną na wszystko.
„Za nią można było otrzymać wszystko, nawet zegarki” – pisze Szumlin.
Tragiczna „pijana wojna”, w której życie prostego żołnierza było najtańszym towarem. Wstrząsający obraz wojny autora, któremu udało się przeżyć na pierwszej linii frontu ponad trzy lata...
Ze wstępu Andrzeja Ryby
Spis treści
Od wydawcy /7
Rozdział 39 – Powrót do zwiadu (styczeń 1944 roku) /11
Rozdział 40 – Szykujemy nocny wypad (styczeń 1944 roku) /28
Rozdział 41 – Wieś Bondary (luty 1944 roku) /68
Rozdział 42 – Kola Kasimow (styczeń 1944 roku) /86
Rozdział 43 – Znowu Bondary (luty 1944 roku) /107
Rozdział 44 – Wypad do Moskwy (luty – marzec 1944 roku) /153
Rozdział 45 – Na stanowisku dowodzenia dowódcy korpusu
(marzec – kwiecień 1944 roku) /179
Rozdział 46 – Stacja Zabołotinka (kwiecień 1944 roku) /196
ZAŁĄCZNIKI
Niewysłany list A. Szumilina do B. Poliakowa /225
Służba wojskowa A. I. Szumilina /238
Nikt jeszcze nie ocenił tego tytułu. Twoja recenzja może być pierwsza.